Mistal chce odejść
Po tym, jak w sobotę czwartoligowy Beskid przegrał ostatni mecz rundy z Peberowem Krzanowice 2-3 (1-1) i ostatecznie zajął dopiero 10 miejsce w tabeli (42 pkt.), trener zapowiedział, że przestaje prowadzić skoczowską drużynę. - 30 czerwca kończy mi się umowa z klubem, więc po 1 lipca drużyna będzie miała nowego trenera. Zarząd na pewno kogoś znajdzie na moje miejsce - przekonuje szkoleniowiec Edward Mistal. - Po stracie sponsora drużyna doznała ubytków. Na boisko weszli zawodnicy (Ihas, Szwarc, Żebrowski, Tomala), którzy dotychczas grzali ławkę rezerwowych i mogli tylko pomarzyć o grze w pierwszej jedenastce. Z samymi wychowankami klubu trudno będzie wygrywać. Konieczne są wzmocnienia.